Archiwa tagu: strach

Polska na Euro – Czy jest się kogo bać?

ru-1-r-640,0-n-2029635upt9

Znamy już wszystkich uczestników przyszłorocznych Mistrzostw Europy we Francji. Wśród 24 ekip, które wywalczyły sobie bilety na tę imprezę jest jeden czarny koń.
Zespół, który nagle wdarł się przebojem na piłkarskie salony, gdzie zachwyca swoją grą najbardziej wymagających kibiców oraz ekspertów . Drużyna idealnie łącząca młodzieńczy wigor z doświadczeniem, drużyna, której kolektyw tworzą wspólnie gwiazdy światowego formatu z zupełnymi nowicjuszami. Grająca z fantazją i polotem, zachwycająca rozegraniem i walecznością, z wykończeniem akcji godnym najlepszego speca od czarnej roboty…
Kto to? To rzeczywiście niespodzianka. Nikt nie spodziewał się, że zespół ten w tak świetnym stylu wywalczy sobie awans na Euro, że po drodze, której jedyna słuszna droga prowadziła na trójkolorowe ziemie, przejadą się jak walec. Gniotąc i tłamsząc rywali, i to takich rywali, przed którymi do tej pory jedynie mogli się pokłonić, rywali, którzy nie raz i nie dwa pokazywali, jak wielka dzieli ich różnica.  Różnica w jakości. Dziś ta jakość jest po przeciwnej stronie.
To prawdziwy zgrany team. Jedność. Drużyna na boisku i poza nim. Z trenerem z wizją i jak się okazuje, wyobraźnią, której jedynie można mu pozazdrościć. Jak pieprzony jasnowidz przewidujący najlepsze rozwiązania. Idealnie przestawiający pionki, jakby czytał w myślach i wyprzedzał każdy ruch rywala. Diament. Dopiero co wydobyty a jednak już oszlifowany. Świetny selekcjoner to i świetna reprezentacja kraju…

O kim mowa? O zespole, którego na dzień dzisiejszy boją się chyba wszyscy uczestnicy turnieju, i co najlepsze, na czele z zespołami z koszyka pierwszego. To prawdopodobnie jedyna, obok Reprezentacji Włoch drużyna, która wywołuje niepokój wśród potencjalnych rywali. Być może dlatego, że oprócz wiadomej już dla wszystkich niebywałej siły, wciąż pozostaje wielką niewiadomą. Zależnie od przeciwnika, potrafi zmienić się jak kameleon. Trzeba grać twardo i nieustępliwie? Ok. Szybko i precyzyjnie? Nie ma sprawy! Wielką sztuką jest umiejętność dopasowania się do sytuacji i w przypadku owego zespołu, tak właśnie jest…

Dobra, posłodzone jest jak w cukiernicy, więc wypadałoby w końcu zdradzić który to taki odważny i wspaniały uczestnik, choć chyba każdy obserwujący Eliminacje, jak i sytuację w okół turnieju zdążył się tego domyślić.
Tak, nie może być inaczej… To oczywiście Polska. Nasza kadra narodowa pod batutą Adama Nawałki. To właśnie polską reprezentację umieszczają dziś media w całej Europie jako pewniaka do stworzenia tzw. grupy śmierci, w której gra toczyć się będzie właśnie o życie. Włochy i Polska – zestaw niezwykle elektryzujący. Fajnie się to wszystko czyta, fajnie się tego słucha. Wielu z nas, nigdy wcześniej nie doświadczyło w swoim życiu sytuacji, w której to nasza reprezentacja wzbudzała by w rywalach postrach. A tak właśnie się dzieje. Czas więc by skończyć wreszcie grać kopciuszka, czas przestać studzić emocje i przebijać napompowany balonik. Pompujmy go dalej bo stoimy nad urwiskiem i tylko od nas w tym momencie zależy, czy wykonując skok uda nam się wylądować na solidnym gruncie czy runiemy w przepaść. Wszystko w naszych rekach i albo weźmiemy rozbieg i mocno się wybijemy albo po prostu, z białą flagą w ręku damy nura w głąb czarnej dziury. Kto ma niby nam w tym przeszkodzić? No właśnie. Jeśli sami nie spieprzymy tego Euro, to może być ono pokolorowane w biało-czerwone barwy. Barwy zwycięstwa.

Przestańmy w końcu myśleć o tej drużynie jak o ogórkach. Popatrzmy wstecz i wróćmy z powrotem. Jest różnica? No przecież. I to jaka! To już nie jest zlepek piłkarzy z oderwanym od rzeczywistości selekcjonerem. Mamy niesamowity dream team, z którego możemy być dumni. Przecież tej drużyny zazdrości dziś nam cała Europa. Takiej atmosfery w szatni nie ma chyba w żadnym innym zespole. A to wielki skarb. Cieszmy się więc tym co mamy i bądźmy dla tych chłopaków wsparciem. Uwierzmy w ich siłę i potencjał, niech oni także w siebie uwierzą. Przecież coś w tym jest, jeśli wzbudzamy taki respekt u rywali. O ile podczas poprzednich wielkich imprez piłkarskich, Polka wygrywała w głosowaniach na faworyta do tytułu czy najgroźniejszego rywala, głównie dzięki głosom rodaków, o tyle teraz, opcję ‚Polska’ w tego typu sondach, co raz częściej przyciskać będą kibice naszych rywali.

Coś w tym jest. Nie bez kozery to na naszych Reprezentantów ostrzą sobie pazury największe europejskie kluby. Nie bez przyczyny na Polaków z wielkim uznaniem i nutą zazdrości patrzą sami rywale na murawie. To są perełki. doczekaliśmy się. W końcu. I tym razem właśnie trzeba pompować balon. Niech do naszych przyszłych przeciwników ze wzmożoną siłą dochodzą informacje o potędze Reprezentacji Polski. Niech to potęguje w nich obawy, niech się boją i podejdą do nas z rezerwą. Tym razem mamy podstawy by tego nie zepsuć. Mamy podstawową jedenastkę i mamy rezerwy, których wcześniej nie mieliśmy. Mamy drużynę, która gryzie trawę w stylowy sposób a nie lansuje swój styl na trawie. Wierzmy, że Nawałka zrobi wszystko by przez to pół roku pozostałe do Euro, poprawić grę naszej defensywy a wtedy będziemy w raju.
Wyobraźcie sobie, że ogrywamy Niemcy, Francję czy Hiszpanię? Jeśli udało się Wam to zobaczyć gdzieś w myślach, to znak, że możecie zobaczyć to także na żywo, na francuskich boiskach…

A jeśli nie… Jeśli Polacy coś w koncertowy sposób spieprzą, jeśli nie uda im się wyjść  grupy, dopiero wtedy będziemy płakać. A może nie, bo przecież przez lata się do tego przyzwyczailiśmy więc… czemu by nie zaryzykować i powierzyć swojego dumnego serca tej drużynie?