Ostatni start w sezonie wygrał… Bond!

Sezon Biathlonowy już za nami. Przyniósł nam on masę emocji, tych dobrych jak i tych złych, jednak pamiętać będziemy przede wszystkim te dobre, te które u wielu wywołały łzy wzruszenia. Srebro Krystyny Pałki, brąz Moniki Hojnisz i zwycięstwo Magdaleny Gwizdoń w biegu sprinterskim to wielki sukces tej dyscypliny w naszym kraju i wyniki, które malują przyszłość w jasnych, obiecujących barwach. Po takich wynikach mamy pełne prawo by wierzyć w medale na Igrzyskach Olimpijskich, chociaż nie należy zapominać, że nie tylko od naszych dziewczyn ten sukces będzie zależny.

Niekwestionowanymi zwycięzcami sezonu 12/13 na trasach biathlonowych zostali Tora Berger i Martin Fourcade. Oboje nie mieli sobie równych, nawet w słabszej dyspozycji notowali wyniki w czołówce. To właśnie ta dwójka pokazała jak strzelać i biegać by wygrywać. Norweżka zdominowała także najważniejszą imprezę w sezonie czyli Mistrzostwa Świata, gorzej poszło za to Francuzowi, który musiał uznać wyższość Emila Hegle Svendsena. Ich wspaniała walka na trasach przypominała pojedynki dwóch wielkich – Ole Einara Bjoerndalena i Raphaela Poiree. Tam również toczyli walkę reprezentanci Norwegii i Francji, przyjaciele i wrogowie w jednym. Historia zatoczyła krągMrugnięcie okiem

Ekipa Biathlonworld stanęła na wysokości zadania i dla fanów Biathlonu przygotowała ciekawą niespodziankę by osłodzić im trochę rozbrat z ich ukochaną dyscypliną sportową:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>